Jest tancerka i aktorka, Griselda Siciliani posiada także tytuł narzeczonej Adriana Suara. Według niej, to nie pomoże w uzyskaniu pracy.
Nie trzeba żadnych wyjaśnień dlaczego oni tak świętują. Ona jednak cały czas się zmienia. Dziewczyna grała Florencję z najlepszymi przyjaciółmi. Ale w okresie dorastania, gdy zaczęła się zmieniać wszyscy zdali sobie sprawę, że nabiera "uroku osobistego".
Griselda Siciliani zawsze lubiła wyrozniać się od reszty. Jej kariera moze być tego oznaką: zaczynała jako tancerka, a dopiero niedawno odkryła swoje zdolności aktorskie. Przełom nastąpił w 2005 roku w musicalu Revista Nacional, ktory zmienił jej życie. Ale to nie tylko zmiany w jej przeznaczeniu, poznała także swoją prawdziwą miłość, Adriana Suara, producenta i głownego bohatera wielu seriali. Następnie właściciel Pol-ki zaproponował jej interperacje niezdarnej sekretarki w Sin Codigo 2, roli, ktora przniosła jej rowniez statuetke Clarin oraz Martin Fierro w kategorii odkrycie roku. Od tamtej pory jej kariera nabiera tempa. Pondato dzis zwiazana jest z dyrektorem programu Canal 13. [...]
- Jak czujesz się z tytułem "pierwszej damy"? - (Smiech) To jest wizja innych. Nie jestem az tak ważna na tym swiecie.
- Czy wiele z tego realizujesz? - Tak. Mysle, ze bycie narzeczona Adriana to duze obciazenie. Ale na szczescie staram sie byc dobra w tym co robie.
Nie ma zbyt wysokich wartości, deklaruje Siciliani. Jeśli podkreśla, że dzisiaj jej chłopak nie będzie grał głownego bohatera, wraca do pracy w teatrze jako główna bohaterka "La forma de las cosas" - pod kierownictwem Daniel Veronese -; przygotowuje się także do musicalu "Corazon idiota" z Carlą Peterson i przyjaciółmi z El descueve. Następny miesiąc spędzi na scenie Paseo La Plaza, ale zapowiada, że będzie kontynuować "La forma...".
Dziewczyna z zachodu Griselda ma już 31 lat, jednak od zawsze mieszkała w Villa Luro. Ma włoskie korzenie i wraz z pieciorgiem rodzeństwa uważa, że to "krok do piękności". W wieku 10 lat zaczęła uczęszczać do szkoły tańca, a mając 15 zaczęła studiować teatr. Jednak jej najwiekszą pasją zawsze był taniec: "Kiedy byłam dziewczynką, zawsze dobrze czułam się tańcząc. Zaczęłam studiować aby uzupenić moją profesję aktorki. Później odkryłam, że mój pierwszy facet akotr, łączy humor z tańcem", mówi.
- Zachęcach również do pracy z dziećmi. Dwa lata byłaś główną bohaterką "Patito feo". Jak to spostrzegasz? - Ciągle czuję się jakby to trwało nadal. To było coś niesamowitego. Ponadto byłam mamą Patito (Laura Esquivel). To były dwa bardzo piękne i solidne lata. Ponadto dopiero wtedy mogłam sobie kupić pierwsze mieszkanie!
- W połowie nagrywania, pod koniec roku zrobiłaś operację plastyczną nosa. To był szok, gdy doszło to do telewizji. Dlaczego to zrobiłaś? - Miałam kilka dni urlopu, ponieważ okazało się, że narazie nie ma ze mną odcinków do nagrywania. Chciałam dokonać małej zmiany. Nie podobał mi się mój profil i chciałam go zmienić.
- Rozmawiałaś o tym z Adrianem? - Ta oczywiście, spytałam go czy mu to nie przeszkadza.
- Twój nos jest bardzo ładny... - Mi też się podoba. Chciałam dokonać małej zmiany.
- Podoba ci się twoje ciało, czy także myślisz o operacji? - Podoba mi się. Ale mam dużą tendencję do tycia. Lubię dużo jeść. Kiedy coś lubię, jem to w dużych ilościach. Na przykład, jeśli chwycę za pudełko czekoladek mogę zjeść je wszystkie. Słodycze i ciastka mnie zabiją.
- A jaka częśc twojego ciała cierpi na tym najbardziej. Biodra? - W każdej części mogą zebrać się wielkie fałdy tłuszczu. Teraz jestem chuda bo przygotowuje się do musicalu.
- Jesteś tancerką bardziej 'żarłoczną' niż ambitną... - Tak, w grupie taneczniej jestem największym żarłokiem. Kiedy jemy razem w jakimś miejscu ja wyobrażam sobie co będzie na deser.
- Uosobienie tłuszczu? - Tak, dokładnie. Jeśli skupiam się na czymś co jest związane z ciałem myślę o odpoczynku w tedy jem wszystko.
Zwariowana głowa Prosi o jogurt z płatkami zbożowymi na lunch, ponieważ ma niewielki apetyt. Na scenie podczas musicalu staje się 'ponownie szalona': "Moja głowa ciągle myśli, coś analizuje. To wszystko bardzo mnie pochłania i sprawia, że nie mogę być spokojna. Muszę pokazywać ciałem i mówić tylko o tym. Czasem rozmawiam z jakimś dyrektorem tylko o piosence, plakacie aż w końcu on przyznaje mi rację", przyznaje.
- Nieznośna. Suar, pewnie chce cię zabić... - Nie, ma dużo cierpliwości. Dużo się z tego śmieje. Jest to w końcu cecha mojej osobowości i jest ona przyjazna. We wszystkich aspektach. [...]
- Masz więcej czy mniej pracy w związku, że jesteś narzeczoną Adriana? - Spójrz, dzwonią do mnie przez cały czas. To śmieszne, żeby myśleć że ma na to wpływ to, że jestem narzeczoną Adriana.
- A ty nie boisz się być jego narzeczoną? - Nie, dlaczego miałoby tak być.
- Wrócisz do pracy z nim? - Obecnie nie, ale może kiedyś. Pol-ka jest jednym z pięknieszych miejsc pracy. Ostatnim serialem jaki tam nagrałam było Jesteś moim życiem w 2006 roku. Potem odeszłam do Ideas del Sur.
- Musisz mieć jakieś korzyści z bycia dziewczyną Suara - Jest boski, to jedyna zaleta. Jedyną zaletą jest to, że Adrian jest pięknym mężczyzną.
- To samo z pracą, masz ją zapewnioną. - Nie oferują mi paracy dlatego, że jestem jego dziewczyną! Pracę mam zapewnioną bez niego. Mówisz że jeśli zabraknie mi pracy to mam pytać o nią jego? To smutne! Bardzo smutne. Jeśli cokolwiek z nim zrobiłam to znaczy, że chciałam to zrobić. Nie wyobrażam sobie konieczności pracy z Adrianem, bo nikt do mnie nie zadzwoni. Myślę, że ktoś może mieć do mnie uprzedzenia, bo jestem konkurencją, albo dlatego, że jestem dziewczyną Adriana.
- W razie, gdyby zadzwonili np. z Telefe. - Oczywiście, lubię pracować w Telefe...
- Adrian cię popiera? - Tak, Adrian nie ma nic przeciwko temu. Ponadto, rozmawiałam z nim o tym. Istnieje wiele dobrych rzeczy w Telefe. On wie, że ja wybieram to co jest dla mnie najlepsze. Ma zerowy rejestr, naprawdę. Zajęty czy nie, rzadko go widzę.
- Niektórzy uważają, że to rozszerza strach... - Każdy kto mnie nie zna, może tak o tym myśleć.
- Ty wciąż pozostajesz taka sama? - Nie wiem, myślę że nie, nie jestem taka sama z miesiąca na miesiąc. Walczę z codzienną niepewnością, ale staram się być spokojna. A Adrian ma wiele szacunku od ludzi i nie zważa gdy źle o nim myślą.
- Co o tym decyduje? - Bo jestem osobą bardzo despotyczną. Gdybym nie była narzeczoną Adriana chciałabym przeżyć innyc czas. Dużo bardziej szalony.
Prawda jest taka, że para mieszka teraz w osobnych domach. Istnieją jednak plany, aby w pewnym momencie żyć wspólnie z Siciliani.
- Planujesz mieć dzieci? - Zawsze fantazjowałam o formie mojej rodziny. Ale tak, chcę być mamą. Dziś chcę. Wcześniej nie wiedziałam.
- Adrian też chce być ponownie ojcem? - Tak, oboje chcemy. Ale w przyszłości. Teraz jestem zaangażowana w rzeczy, które wymagają wysiłku fizycznego i nie mogę być w ciąży. [...]
- Suar się rozwiódł. Wyjdziesz za niego? - Nie mam tyle wyobraźni. Jeśli będziemy mieć dzieci. Nigdy nie wiadomo.
- Zaproponował ci? - (Zmienia wyraz twarzy, promienieje) Myślał. Ale tak, proponował i kocham go za to, że o tym pomyślał.
- Wierzysz w 'miłość przez całe życie'? - Mam podzielone zdanie. Ale wydaje mi się, że jedyny na to sposób to po prostu z kimś być.
- Co z kwestią zazdrości? Czy uważasz, że twój chłopak jest otoczony przez inne kobiety, które go porządały? - Jeśli nie mam namacalnego dowodu to nie jestem zazdrosna. Mogę być zazdrosna o różne sytuacje. Mogę być zazdrosna o moich przyjaciół, bo coś wiedzą, ale nie chcą mi o tym powiedzieć. Jednak nie jestem zazdrosna tak,żeby atakować innych. Generalnie nie robimy sobie scen zazdrości, ale istnieją kwestie realne. On także jest zazdrosny. [...]
- Które z was gotuje? - Żadne. Czasami pai, która pracuje w domu. Jemy zwykle po pracy: Adrian czeka na mnie przy wyjściu teatru.
- Ostatnie: jakie masz stosunki z Araceli Gonzalez, jego ex? - Nie znam jej, nigdy nie rozmawiałyśmy. Znam ją jako osobę publiczną. Myślę, że jest to kobieta ładna i sympatyczna. Z jej synem też układa mi się dobrze.