Griselda Siciliani "Teraz nie mogę przejść przez drzwi szkoły"
Jest aktorka i tancerką. Była częścią teatru w Buenos Aires i pracowała w prestiżowych musicalach. Protagoniza w najbardziej udanej komedii dla dzieci i młodzieży gdzie gra "matkę Patito". Rozmawiając z "Para Ti" nie boi się wyznać, że kiedy znalazła sławę, straciła ważną miłość. [...]
Tysiące chłopców krzyczy kiedy pojawia się na scenie. Taniec, skakanie i śpiewanie pieśni pozostaje we wszystkich. Niedawno, Griselda Siciliani (29) spełniła marzenie swojego życia. Jednak nigdy nie wyobrażała sobie, że będzie grał podwójną rolę (w weekendy) w Teatro Gran Rex. "Faceci mają dużo energii, trzeba żyć pełnią życia. Nie można być maszyną mediów". Poza tym cały tłum ludzi czeka na to by poprosić ją o jej zdjęcie z autografem. Kiedy wróciła do swojego domu w Kolegium, lodówka była prawie pusta, "ponieważ trzeba samodzielnie przetrwać", wyjaśnia. Ona wie, że prawdziwe życie jest
dalekie od podobnych historii, chociaż w ostatnich latach, zdarzyło jej się tyle rzeczy, że mogłaby być z tego opowieść fantastyczna.
"W sensie zawodowym jest to opowieść muzyczna: dziewczyna, która tańczy, która nadaje niektórym rzeczom charakter została zaproszona do telewizji by być rozpoznawalna. W tym sensie, moja historia jest raczej podobna do "księstwa". Problem polega na tym, że mam wrażenie, że jest to naturalny tok pracy, ciężkiej pracy, gdzie czasami wkładałam swój wielki wysiłek, który został doceniony. Wiem, że nie wszyscy coś takiego przechodzą."
Gdy była dziewczynką towarzyszyła jej ceramika, fortepian i taniec, ale tylko ta ostatnia działalność nigdy jej nie opuściła. Tańczyła w prestiżowych i uznanych grupach tanecznych i teatralnych tj. "El Descueve" (a ściślej) w show Hermosura. "Gdy zadzwoniłam, trwał szósty blok! Miałam po prostu szczęście", przypomina. W tej pracy tańczyła nawet nago w interpretacji ,,mój, który nie dbał o nic, który mógłby złamać i zrujnować wszelkie mury". Uczestniczyła także w "Revista Nacional", produkowane prze Pol-ka. Od tamtej pory koledzy i krytycy zaczęli o niej mówić. "W pierwszym dniu pracy nie znałam nikogo [...]"
W tym czasie Adrian Suar zaprosił ją do zagrania roli Flor, absurdalnej sekretarki w Sin Codigo. Rola ta przyniosła jej statuetkę Martin Fierro w kategorii Okrycie roku, a nagrodę Clarin za tę samą rolę otrzymała w roku 2006. W ubiegłym roku zagrała w Jesteś moim życiem u boku Natalii Oreiro i Facunda Arany, rolę głupiutkiej Debi i nieoczekiwanie w tym roku została zaproszona do zagrania roli Carmen - matki Patito, swojej pierwszej pierwszoplanowej roli. W połowie wyprodukowała i wyreżyserowała przedstawienie Tan Modositas , które stworzyła wraz z Virginnią Kaufmann. Był to pełen humoru spektakl teatralny, który otrzymał bardzo dobre recenzje prasy. [...]
- Jak można wyjaśnić to co się dzieje? - Uważam, że dostałam pewnego rodzaju oświecenia. Byłam promieniowana w czasie, kiedy miałam poświęcić się wszystkiemu. I to nie był bojkot. Robię to co miałam zrobić po pracy. Moja kariera była magiczna, chwilami nie mogę powiedzieć: "Proszę, chcę wykazać, że wiem co robię".
- Nie boisz się tego nagłego szczęścia? - Patrząc z zewnątrz, rozwój kariery był bardzo szybki. W telewizji pracuje się bardzo ciężko. Trzeba być zawsze w pełnej gotowości. Czasami trzeba wstawać bardzo wcześnie i pracować po jedenaście godzin bez przerwy (!)[...]
- Czy można wrócić do miłości? - Nie wiem... "Nie wiem, nie odpowiem"
- Czy to oznacza, że jesteś teraz zakochana? - Nigdy nie mówiłam o tym, że jestem zakochana , ale istnieją szansę, że poradzę sobie z kimś.
- Przynajmniej w świecie telewizji jest więcej możliwości, aby cieszyć się tańcem. - Nie uważasz, ze istnieje wiele techników teatralnych? Mam wielu znajomych którzy byli muzykami w orkiestrach.
- Czy przeżyłaś szalona miłość? - Nie, byłam dość szczęśliwa. Ogólnie rzecz biorąc, moja miłość jest wzajemna. Nie jestem aż tak szalona, aby ktoś kogo lubię widział ciągle mój wzrok na sobie. Jeśli ktoś mi się podoba, to coś się dzieje, coś się unosi tam w powietrzu.
- Czy jesteś miłośniczką? - Nie jestem jedną z rzeczy "plastikowych". [ ] Uwielbiam cieszyć się z miłości, nie cierpiąc. Mam bardzo wiele pasji: jeśli ktoś mi się podoba, zachowuję się tak aby to zauważył. A faceci, którzy lubia Sandra kocham ich! =)
Wyznała, że ma dwie poważne słabości. Jest nim Sandro i Faena Hotel + Universe, gdzie pokazują "Quero llenarme de Ti". "Mam obsesję na punkcie tacos (od autora: jest to jedno z najpopularniejszych dań meksykańskich) . Bardzo lubię kupować różne "obiekty" (od autora: chodzi o ubrania). Staram się dobierać je i łączyć jak najlepiej potrafię. [...]".
Aktorka o wielu twarzach. "W teatrze tańca, wszystko jest bardzo surowe, zawsze trzeba robić cos żeby się wykazać np. śmiesznym humorem, zmieszaniem piosenki, ułożenie choreografii. Zawsze sobie wyobrażałam, że będę pracowała w starym teatrze komedii... Może pod koniec mojej kariery będę gotowa zagrać postać dramatyczną".
- W Patito Feo interpretujesz postać , która w różni się od ciebie? - Trochę się bałam, bo ta postać jest "najbliżej" ludzi, jest najbardziej wiarygodna. Myślałam, że nie będę w stanie zagrać osoby o normalnym charakterze. Ta rola była dla mnie najtrudniejsza, bo zawsze trzeba przedstawić historię w pewien własny sposób. Są pewne sytuacje , które są pełne śmiechu i humoru. Lubię postać którą gram ponieważ uważam, że jest bardzo śmieszna, a to jest komedia, mimo że opowiada historie miłosną.
- Co sądzisz o swojej roli, która ukrywa przez Leandrem (Juan Darthes), że jest ojcem Patito? - Nie mam wyrobionego zdania. Carmen, to dziewczyna, która w wieku 17 lat wychowywała sama córkę, mieszkając wewnątrz kraju, musiała pracować. Jeśli chcesz odnaleźć ojca, który napisał do Ciebie list, a matka go ukryła przed córką, aby się nie dowiedziała kim jest jej ojciec, ciężko jest nie popaść w paranoje.
- Jak to jest powrócić do społeczeństwa? - Myślę, że gwiazdą nie jestem. Jestem po prostu aktorką która gra w programie z dobrą opinią. Jednak w trakcie zimowej przerwy, gdy wychodziłam do sklepu na zakupy miałam ochotę wykrzyknąć "Nie jestem mamą Patito!". Tak więc, jeśli pracujesz w programie dla dzieci, nie idź na zakupy w trakcie zimowego "wypoczynku". Ciężko wtedy jest mi przejść przez drzwi szkoły.[...]