Griselda Siciliani
revista luz 2008
Griselda Siciliani
"W moim życiu miłość nie konkuruje z pracą"

Po trzech miesiącach plotek i ciszy, aktorka Patito Feo mówi o swoim związku z Adrianem Suarem, jej oficjalnym partnerem. Związana jest z młodym mężczyzną, podróżującym dookoła świata, cieszącym się pasmami sukcesów i zwycięstw.

Ten rok należy do Griseldy... Podsumowując: stała się narzeczoną Adriana Suara, zaczęła podróżować z Patito Feo po całym kontynencie, pozwoliła się "pogrubić" na ekranie, aby pokazać miłość pomiędzy Carmen i Leandrem (Juan Darthes) oraz postanowiła zająć się swoim starym zajęciem: raz w tygodniu (sobota w Teatro Nacional)będzie występowała z Virginią Kaufmann w przedstawieniu Quiero llenarme de ti. [...] Teraz nasuwa się pytanie czy być sławnym czy też nie... [...] Jej strategia polega na tym, aby zawsze zachować zimną krew, co doprowadziło ją do roli Carmen. Teraz serial zostaje rozpowszechniany coraz dalej (m.in w ostatnim czasie do Hiszpanni i do Włoch), a kolejne tournee, po Ameryce Łacińskiej mają tysiące widzów z różnych krajów.

- Griselda, czy to prawda, że ciężko jest sobie wyobrazić sukces takiego pasma?
- Szczerze, to ja nie mogę sobie wyobrazić sławy jaką mamy tutaj... [...]

- Jak wychodzi Ci kontakt z fanami podczas tournee?
- W tym przypadku szalona sytuacja była w Bogocie, Kolumbia, w kraju w którym w odróżnieniu od pozostałych Patito Feo jest przekazywane drogą satelitarną. To było istne szaleństwo. Pamiętam, że pracownicy lotniska - chłopcy, którzy sprawdzali nasze paszporty - mieli nasze zdjęcia. [...]

- Czy ta ciągła praca jest Ci na rękę? Czujesz zmęczenie czy zadowolenie, że możesz trochę schudnąć?
- W tym roku, od czasu rozpoczęcia nagrań i tournee żyję w ciągłym biegu. [...] Cała ekipa pracuje siedem dni w tygodniu.

- Czy to jest cena sławy?
- Nie wiem, ale wiem, że ten program jest udany. W każdym razie, mimo, że czuję zmęczenie nie sądzę by sława była dla mnie czymś więcej. Tam gdzie jest mniej pieniędzy jest więcej stresu, mniej kreatywności. [...]

- Jak to jest żyć poza walką Las Populares oraz Las Divinas?
- Las Divinas z zewnątrz. (śmiech) Istnieje możliwość, że kiedy oglądasz Patito Feo bardziej dopingujesz Las Populares... Jest to mieszanina uczuć, bo w miłośći wszystko jest dobre, ale nikt nie chce być brzydki.

- Mówisz do co myslisz odnośnie programów?
- To nie ma znaczenia ale myślę, że telewizjia nigdy nie przekazuje prawdy lecz wymyśla bajkę, którą ciągle zmiania.

- Zgadzam się. W tym roku twoja bohaterka bardzo przytyła, co ma promować ideę, że miłość Leandra się nie zmiani...
- Tak, to prawda ale istnieje coś co ciągle powtarzam: w telewizji może się zmienić wszystko. [...] Np. jeśli chodzi o moją postać to nikt nie chciałby być tak gruby.

- Gdy mówisz, że Carmen jest humorystyczna to przyciąga Cię to bardziej do swojej postaci?
- Tak, lubię się bawić nierealnością.

- Co z projektami Pol-ki?
- Nieeee! Za nic. W rzeczywistości w Pol-ce narobiłam już dużo śmiechu. Trochę zrozumienia, proszę! (śmiech)

- Skoro jesteśmy przy tym temacie, to jak wygląda twój związek z Suarem?
- Bardzo dobrze, szczęśliwi kochankowie i to wszystko co mam do powiedzenia.

- Rozmawialiście na temat małzęństwa, współżycia?
- Mmm, wystarczy nam jedna z tych rzeczy.

- A na temat pierwszego dziecka?
- Również. Prawda jest taka, że mam już 30 lat, a macierzyństwo jest coraz bliżej mnie, lecz planów jeszcze nie mam. [...]

- Czy musisz go uwodzić?
- (Długie milczenie przerwane wstchnięciem) Czuję, że jeśli chodzi o uczucia to wszystko jest bardziej skomplikowane i głębsze. [...]

- Nie bałaś się, że staniesz się "kobietą Suara"?
- Nie, dlaczego? Nasz związek jest czystą prawdą. (śmiech)

- Sugeruję, że ludzie mogą pomyśleć, że poprzez pracę...
- Posłuchaj, nie sądzę by tak było. Do tej pory nie spotkałam się jeszcze z brakiem szacunku dla mnie. Myślę, że jeśli ktoś będzie chcicał powiedzieć coś takiego o Adrianie to będzie musał mieć wiele argumentów przeciwko niemu.

- Ze wszystkich rzeczy, które teraz masz, co byłoby na pierwszym miejscu?
- Mmm, sama nie wiem. Na szczęście u mnie miłość nie konkuruje z pracą.

- Griselda, masz już Martin Fierro za objawienie roku. Więc teraz będziesz najlepszą aktorką?
- Nie sądzę. Oddałam wszystkie swoje głosy na moją przyjaciółkę Carlę (Peterson).

- Atak skromności?
- Nie, wcale. Myślę, że Carla zasługuje na nominację a nawet na nagrodę. To ona była bohaterką komedii z ubiegłego roku. Nie mma problemu, żeby to przyznać.

Wywiad tłumaczyła Lentylka
Zakaz kopiowania
Revista-Luz.com.ar
>>wstecz