Po raz pierwszy wyjechali razem w romantyczną podróż po Manhattanie. Zatrzymali się w czterogwiadkowym hotelu Le Parker Meridien w pokoju z widokiem na Central Park. Zwiedzili teatr na Broadwayu, odwiedzili swoich przyjaciół w dzielnicy Queens oraz zroili niewielki zakupy. Z każdym dniem coraz bardziej zakochani Adrian Suar i Griselda Siciliani korzystają ze swoich mini-wakacji.
Pierwszą rzeczą jaką Adrian Suar i Griselda Siciliani usłyszeli był duży news, że przybyli razem do Nowego Jorku i że pierwszy raz są razem w Stanach Zjednoczonych [...] Później przybyła po nich limuzyna przysłana przez hotel Le Parker Meridiem, aby zawieść ich do czterogwiazdkowego pokoju z widokiem na Central Park. Jeszcze tej samej nocy ruszyli do Wielkiego Teatru (Imperial Teater), który znajduje się w sercu Broadwayu, aby zobaczyć Billy Eliota z muzyką Elotna Johna [...]. Gdy po trzech godzinach zobaczyli fotografa "GENTE" próbowali go ominąć mówiąć "Żegnaj, żegnaj, żegnaj żeeeeegnaj...".
Następnie zrobili sobie spacer po Times Square. Dosłownie stracili poczucie czasu. Potem, gdy doszli do hotelu The Peninsula, poprosili "chłopca hotelowego" o wskazanie im drogi do greckiej restauracji Milos Estitatrio. [...] Po zjedzeniu kolacji, gdy byli już sam na sam... poszli spać.
Plan wycieczki był czystym relaksem złożonym z wielu spacerów, zwiedzania kin oraz teatrów. [...] W piątek po południu, wskoczyli w "ubrania sportowe" i udali się do Le Pain Quotiden, kawiarni belgijskiej. Pili tam mleko, po tym herbatę, sok pomarańczowy, zjedli dżem francuski oraz ser z Filadelfii.
Później masę kalorii, Suar spalał w hotelowej siłowni połączonej ze SPA, nazwyaną Gravity. Po prysznicu, zakończonym po południu wzięli taksówkę i pojechali do Queens (dzielnicy, w której urodził się Suar w 1968 roku), aby odwiedzić tam swojego przyjaciela. Wieczorem ponownie wybrali teatr. W sobotę, ostatniego dnia, ich plany zrujnował deszcz. Jednak para na uważało teog za przyczynę straty czasu.
Oba uśmiechy nasunęły sugestię, że była to podróż romantyczna, a Suar powiedział, że "to był dobry czas", mimo, że byli zmuszeni spacerować z parasolem. Była to ich chwila samotności.
W czwarty, ostatni dzień, lotem American Airlines, para wróciła do Buenos Aires. W poniedziałek Griselda musiała stawić się do nagrań Patito Feo. Natomiast Suar w biurze Canla 13, ponieważ we wtorek czeka go kolejny wyjazd, tym razem do Mar del Plata. Oboje byli jednak szczęśliwi ze swojego pierwszego miesiąca miodowego na Manhattanie.