Griselda Siciliani
revista caras 2006
Giselda Siciliani: Czysta zmysłowość
"Dzisiaj jestem sama, ale w pełni się cieszę"

Huragan. To porównaniem idealnie pasuje do warsztatu Griseldy Siciliani, tancerki wychowanej w Villa Luro, która nigdy poważnie nie myślała o karierze w telewizji. Choć wystarczył jej rok, by stworzyć na ekranie to, o czym inni marzą przez dekady. Od chwili debiutu nie zwalnia tępa: jej pierwsza rola, głupiutkiej sekretarki Adriana Suara w Sin Codigo przyniosła jej bardzo szybko nagrodę Clarin i statuetkę Martina Fierro za objawienie roku. Po tym, jak w Jesteś moim życiem zagrała Debi, zwariowaną kuzynkę Martina Quesady granego przez Facundo Aranę, otrzymała główną rolę w Patito Feo, nowym serialu młodzieżowym wyprodukowanym przez Canal 13, gdzie zagra u boku Juana Darthesa. "Nie będę nową Florencią. To jest dobre porównanie, ale historia jest zupełnie inna" mówi. Griselda (28) potrafi wcielać się w wiele kobiet. Gdy wybiera kostiumy staje się na pewien czas Debi, zwiarowaną dziewczyną, w którą obecnie się wciela. W mgnieniu oka zmienia się i promieniuje tą samą zmysłowością, którą kiedyś prezentowała na okładce Playboya. Ma jedną charakterystyczną cechę: radość. "Jestem dość pogodną kobietą. Mam wiele energii i humorystycznej wyobraźni." Tak określa samą siebie i zaczyna swoją zwariowaną historię. "Od dziecka zawsze taka byłam. Jednocześnie spokojna i energiczna. Mam piątkę rodzeństwa i przypominam sobie, że razem z moimi siostrami bawiłyśmy się np. w informacje telewizyjne. Ja byłam Cris Morena i siedziałam w windzie" - śmieje się Gris.

W wieku ośmiu lat Griselda zakochała się w tańcu, a mając dziesięć wstąpiła do elitarnej państwowej Szkoły Tańca i oddała się swoim marzeniom związanym z teatrem i tańcem. W "Sos mi Vida" oddała cały swój blask, tworząc stuprocentowo naiwną Debi. "Wydaje mi się, że czasem wszyscy mamy w jakimś momencie chwile oświecenia" co pisze (Ernesto) Korovsky.

Aktorka przyznaje, że nie musiała pukać do drzwi, bo ktoś zobaczył coś, co ona naprawdę w sobie ma. Po Tan Modistas (z tekstami i choreografią jej i Virgini Kaufman) rozpoznał ją castingu do Revista nacional Manuel Gonzalez Gil, współproducent Adriana Suara. W ten sposób dostrzegł ją Adrian i pewnego dnia zaproponował jej pracę w telewizji.

"W "Patito Feo" będę grała Carmen - dziewczynę, która urodziła córkę w wieku 18 lat. Swojego ówczesnego chłopaka zostawiła, nie mówiąc nic o dziecku. Jest trochę melancholijna, uparta ale z niesamowitą energią życiową. Moją córkę będzie grała Laura Esquivel, dziewczynka, która zabłysneła w Showmatch, a mojego mężczyzną zostanie Juan Darthes. '' - wyznaje Griselda. Po ukończeniu szkoły na osiem lat z muzykiem Mariano Morują. "Nie chodziłam do psychoanalityka aż do teraz. Myślę, że to dobry sposób na to, by nie oddalić się od tego co było i od tego co jest. Staram się zrozumieć kim jestem i próbuję się przez to zmienić. Pracuję nad cierpliwością, która nie jest moją mocną stroną, ponieważ chcę. Dlaczego jestem sama? Ciężko to na szybko zanalizować. Będąc z kimś tyle lat zaczynasz o nim myśleć jak o własnej rodzinie" - mówi ze złością po czym na jej twarzy maluje się uśmiech. Potem zaczyna znów się uśmiechać, jak Debi, Flor i Griselda. Jak te wszystkie postaci, które zagrała.


>>wstecz